Strona główna  /  Edukacja  /  Człowiek wobec niestałości świata – jak odnaleźć sens?

Człowiek wobec niestałości świata – jak odnaleźć sens?

Edukacja
Młody mężczyzna o świcie wpatruje się w spokojne jezioro, pogrążony w refleksji nad sensem życia i przemijaniem.

Możesz odnaleźć sens w niestałym świecie, gdy połączysz akceptację przemijania z oparciem w czymś, co uznasz za trwalsze od własnych emocji, sukcesów i porażek. Taka postawa nie usuwa lęku przed zmianą, ale przestaje on rządzić twoimi decyzjami i relacjami. Właśnie o tym mówią od starożytności Księga Koheleta, barokowy motyw vanitas, filozofia i współczesna literatura. Jeśli chcesz zobaczyć, jak przełożyć ich doświadczenie na swoje życie, czytaj dalej.

Czym jest niestałość świata?

Heraklit z Efezu już w starożytności pisał, że panta rhei – „wszystko płynie”. To nie metafora, lecz trzeźwe stwierdzenie: ciało się starzeje, relacje się zmieniają, państwa upadają, a technologie, które dziś zachwycają, za kilka lat trafią na śmietnik historii. Z perspektywy jednostki oznacza to życie bez gwarancji – bez pewności pracy, zdrowia, a nawet stałości własnych przekonań.

Teksty religijne i filozoficzne nazywają ten stan różnie. W Biblii pojawia się hebrajskie słowo hewel, tłumaczone jako para, oddech, mgła. W nowszych przekładach pojawia się także zwrot: „ulotne, jakże ulotne, wszystko jest takie ulotne” – podkreślający nie tyle „bezsens”, ile kruchość i płynność wszystkiego, co doczesne. W łacińskiej formule vanitas vanitatum et omnia vanitas streszcza się ono w przekonaniu, że to, co uchodzi za mocne i trwałe, w świetle czasu okazuje się kruche. Współczesna psychologia używa z kolei określeń takich jak „lęk egzystencjalny” czy „kruchość życia”, ale opisuje ten sam niepokój: nic, na czym się oprzesz, nie jest dane raz na zawsze.

Skutkiem tej niestałości bywa cierpienie egzystencjalne – poczucie, że wysiłek, który wkładasz w karierę, związek czy rozwój, może zostać zniweczony jednym zdarzeniem. Stąd bierze się pytanie, które powraca w literaturze od starożytności po rok 2026: skoro wszystko przemija, gdzie można oprzeć sens życia?

Jak Księga Koheleta pomaga odnaleźć sens?

Księga Koheleta, zaliczana do biblijnych ksiąg mądrościowych, startuje od brutalnie szczerej diagnozy. Autor, nazywany tradycyjnie Koheletem i kojarzony z królem Salomonem, ogląda świat przez pryzmat upływu czasu. Widzi bogacza i biedaka, mędrca i głupca, człowieka pracowitego i leniwego – wszyscy kończą tak samo. Ten sam grób, ten sam rozkład ciała, ten sam zapomniany nagrobek. Co więcej, nawet przewaga mądrości nad głupotą okazuje się ograniczona, bo – jak notuje Kohelet – „przy wielkiej mądrości – wiele utrapienia, a kto przysparza wiedzy – przysparza i cierpień” (Koh 1,18). Głębsze zrozumienie świata nie usuwa cierpienia, ale potrafi je wręcz wyostrzyć.

Stąd słynne zdanie: „marność nad marnościami i wszystko marność”. To nie jest poetycka przesada, lecz opis doświadczenia, w którym kolejne projekty, sukcesy i porażki zaczynają wyglądać jak ruch w zamkniętym kręgu. Pokolenia przychodzą i odchodzą, a cykl natury się nie zatrzymuje. Człowiek uświadamia sobie, że nie kontroluje porządku świata, a jego wpływ jest niewielki.

Kohelet pokazuje też konkretnie, gdzie szczególnie boleśnie ujawnia się ta „marność”. Jednym z obszarów jest praca: można całe życie ciężko się trudzić, by potem – po śmierci – „udział swój oddać człowiekowi, który się wcale nie trudził” (Koh 2,21). Z perspektywy doczesności trudno tu mówić o sprawiedliwym rozliczeniu wysiłku. Podobnie z bogactwem: gromadzenie dóbr nie daje ostatecznego nasycenia, bo – jak pisze Kohelet – „kto kocha się w pieniądzach, pieniądzem się nie nasyci” (Koh 5,9). Pragnienie rośnie szybciej niż posiadanie, a finał i tak jest jeden: człowiek odchodzi z tego świata tak samo nagi, jak przyszedł (por. Koh 5,14).

Kohelet pokazuje, że człowiek nie panuje nad czasem – może tylko wybrać, jak przeżyje chwilę, którą akurat dostał.

Paradoksalnie z tego pesymizmu wyrasta propozycja zaskakująco realistyczna. Kohelet nie zachęca do rozpaczy ani buntu, ale do akceptacji losu: przyjęcia faktu, że życie jest krótkie i nieprzewidywalne, a mądrość, praca czy bogactwo – choć ważne – nie są w stanie zapewnić pełnej kontroli i bezpieczeństwa. Na tym tle zaleca dwie strategie. Pierwsza to cieszenie się tym, co dostępne tu i teraz – jedzeniem, pracą, obecnością bliskich – jako darem, a nie samozarabianym „prawem do szczęścia”. Druga to odniesienie swojego losu do rzeczywistości, którą określa jako wieczność Stwórcy. Tylko Bóg (chrześcijański), istniejący „poza czasem i przestrzenią”, może być trwałym punktem odniesienia ponad wszelką niestałość świata.

Wyłania się z tego prosta, choć wymagająca wizja: przyjmij, że doczesność jest krucha, nie udawaj, że ją kontrolujesz, a sensu szukaj albo w Bogu i życiu wiecznym, albo przynajmniej w uczciwym przeżywaniu codzienności. Ta mądrość – w różnej formie – powraca później u stoików, egzystencjalistów i we współczesnej kulturze popularnej.

Jak różne epoki widziały marność i przemijanie?

Od starożytnych filozofów po malarzy baroku i myślicieli nowoczesności powraca ten sam schemat: świat jako scena zmiany, człowiek jako istota spragniona stabilności oraz próba zbudowania wewnętrznego punktu oparcia. Różnią się jedynie język i recepta.

Barok i motyw vanitas

W epoce, którą historycy nazywają barokiem, Europa żyła w cieniu wojen, epidemii i gwałtownych wstrząsów społecznych. Odpowiedzią sztuki stał się rozbudowany motyw vanitas. W poezji takie myślenie wyraża „Krótkość żywota” Daniela Naborowskiego, gdzie życie porównane jest do dźwięku czy dymu – pojawia się i znika w ułamku chwili. W innym wierszu, „O wojnie, którą toczymy z szatanem, światem i ciałem”, Mikołaj Sęp Szarzyński pokazuje wewnętrzny rozłam: ciało ciągnie ku doczesnym przyjemnościom, dusza w stronę zbawienia.

Te same intuicje znajdujemy w malarstwie martwych natur vanitas. Obrazy przypisywane takim twórcom jak Pieter Claesz czy Harmen Steenwyck gromadzą na jednym stole czaszkę, klepsydrę, zgaszoną świecę, rozkładające się owoce i kosztowne przedmioty. Wszystko razem ma jedno przesłanie: bogactwo, władza i uroda przeminą tak samo jak ciało.

Barokowy motyw vanitas nie kończy się na rozpaczy – prowadzi do pokory wobec dóbr materialnych i szukania oparcia w tym, co uznaje się za wieczne.

Starożytne szkoły – stoicyzm i epikureizm

Filozofowie starożytnej Grecji i Rzymu próbowali odpowiedzieć na lęk przed zmianą bez odwołania do objawienia. Stoicyzm uczył, że porządku świata nie zmienisz, możesz jedynie zmienić swój stosunek do zdarzeń. Stoicki spokój miał wynikać z przekonania, że emocje takie jak panika czy rozpacz nie zatrzymają biegu losu – tylko go zaciemnią.

Z kolei epikureizm proponował inną drogę: concentrowanie uwagi na teraźniejszości, formułowane hasłem carpe diem. Lęk przed śmiercią Epikur rozbrajał logicznie: gdy żyjesz, śmierci nie ma; gdy umierasz, nie ma już ciebie, więc nie ma podmiotu cierpienia. Taki sposób myślenia nie unieważnia bólu ani żałoby, ale uderza w fantazje, w których strach przed końcem życia paraliżuje codzienne wybory.

Pesymizm Schopenhauera i dekadentyzm

W XIX wieku Artur Schopenhauer odświeżył motyw marności w świeckim, radykalnie pesymistycznym wydaniu. Według niego ludzkie istnienie tkwi w polu napięcia między nieskończonym pożądaniem a niemożnością pełnego spełnienia, więc cierpienie jest stanem normalnym. Ten obraz świata silnie wpłynął na dekadentyzm końca XIX wieku, w którym artyści mówili o upadku kultury i znużeniu życiem.

Zwraca uwagę podobieństwo do Koheleta: obaj widzą przemijanie i powtarzalność ludzkich losów, różnią się jednak wyjściem. Schopenhauer widzi ratunek w ograniczaniu pragnień i chwilowym zapomnieniu (estetyka, współczucie), Kohelet – w odniesieniu życia do Stwórcy oraz w trzeźwym, radosnym przeżywaniu codzienności.

Jak literatura nowoczesna mówi o kryzysie sensu?

XX wiek dołożył do lęku przed śmiercią nowy wymiar: doświadczenie wojen, totalitaryzmów i gwałtownych przemian społecznych. Niestałość rzeczywistości totalitarnej, masowe zbrodnie i kryzys autorytetów sprawiły, że pytanie o sens stało się jeszcze ostrzejsze.

Totalitaryzm i rozpad rzeczywistości

W powieści „Rok 1984” George Orwell opisuje świat, w którym władza dowolnie zmienia fakty, język i historię. Jeśli jutro partia ogłosi, że coś nigdy się nie wydarzyło – w oficjalnym obiegu przestaje istnieć. Taka niestałość rzeczywistości totalitarnej prowadzi do głębokiej alienacji: człowiek traci możliwość odróżnienia prawdy od kłamstwa, więc nie wie, w czym może zakorzenić własne wybory.

Inny typ odpowiedzi widzimy w popkulturze. Film „Forrest Gump” pokazuje życie tytułowego bohatera na tle gwałtownych przemian społecznych i historycznych drugiej połowy XX wieku. Forrest nie buduje skomplikowanych teorii sensu – trzyma się prostych relacji, lojalności i miłości i przyjaźni. W świecie, który stale się zmienia, właśnie one okazują się najbardziej odporne na zawirowania historii.

Podobne pytania o czas i zmianę stawia serial „Dark”. Motyw pętli czasowej pokazuje, że nawet kiedy wydaje ci się, że wybiegasz w przyszłość, często tylko odgrywasz to, co już zostało zapisane. Bohaterowie odkrywają kruchość swojej wolności, ale jednocześnie dojrzewają do odpowiedzialności za innych – nawet jeśli nie są w stanie kontrolować całej struktury wydarzeń.

Absurd i samotność jednostki

U Alberta Camusa niestałość świata wiąże się z kategorią absurdu. W powieści „Obcy” bohater, Meursault, reaguje na skrajne sytuacje emocjonalną obojętnością. Nie potrafi dopasować się do oczekiwań społecznych, a jego proces sądowy dotyczy bardziej „niewłaściwych” reakcji emocjonalnych niż samego czynu. Świat okazuje się obcy, niezrozumiały, pozbawiony jasnego sensu.

Camus pokazuje, że sens nie jest dany z zewnątrz – trzeba go ustanowić w działaniu, nawet jeśli świat pozostaje milczący.

Ten sposób myślenia rozwija egzystencjalizm: skoro nie masz ostatecznych gwarancji, odpowiedź na niestałość polega na świadomym wyborze postawy. Możesz żyć uczciwie, przejmując odpowiedzialność za swoje decyzje, choć nie masz pewności co do ostatecznego wyniku gry.

Jak człowiek może dziś szukać sensu w zmiennym świecie?

Między Koheletem, stoikami, barokowymi poetami i autorami XX wieku rozpięta jest szeroka paleta reakcji na niestałość świata. Te postawy można zebrać i zestawić, żeby łatwiej zobaczyć, które elementy są ci najbliższe:

Postawa Jak widzi świat Jak szuka sensu
Kohelet Świat jest cykliczny i przemijający, człowiek nie panuje nad czasem Cieszenie się prostą codziennością, zaufanie Bogu i perspektywa życia wiecznego
Stoicyzm Porządku świata nie da się zmienić, zdarzenia są od nas niezależne Praca nad własnym charakterem, spokój ducha, akceptacja losu
Epikureizm Życie jest krótkie, ale może być źródłem umiarkowanej przyjemności Skupienie na chwili obecnej, redukcja lęku przed śmiercią, proste radości
Egzystencjalizm (Camus) Świat sam w sobie nie daje gotowego sensu, bywa absurdalny Sens rodzi się z osobistego wyboru postawy i odpowiedzialności

Jeśli przyjrzysz się uważnie, zobaczysz, że wszystkie te propozycje łączy kilka wspólnych wątków: uznanie kruchości życia, rezygnacja z iluzji pełnej kontroli, koncentracja na tym, co realnie od ciebie zależy oraz poszukiwanie trwałego punktu odniesienia – w Bogu, w rozumie, w relacjach lub w wolnym wyborze wartości.

Dla wielu osób takim punktem staje się dziś mieszanka inspiracji. Możesz żyć w duchu carpe diem, a równocześnie cenić stoicki spokój w sytuacjach kryzysu. Możesz szanować barokowe „memento mori” jako przypomnienie o granicach życia, a jednocześnie – jak bohater „Forresta Gumpa” – znaleźć oparcie w prostych relacjach i codziennych gestach dobra.

Niestałość sama w sobie nie znika. Zmienia się twoja odpowiedź. Gdy przestajesz domagać się od świata gwarancji, które leżą poza jego naturą, łatwiej dostrzec sens w tym, co realnie dostępne: w pracy wykonywanej uczciwie, w trosce o innych, w świadomym porządku wartości i w wybranym przez ciebie odniesieniu do czegoś większego niż twoje aktualne samopoczucie. W tym właśnie sensie – niezależnie od epoki – dojrzalsze życie zaczyna się od zgody na to, że „wszystko płynie”.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Co oznacza hebrajskie słowo „hewel” i jak odnosi się do niestałości świata?

Słowo „hewel” pojawiające się w Biblii tłumaczone jest jako para, oddech lub mgła. W nowszych przekładach podkreśla ono nie tyle bezsens, ile kruchość, ulotność oraz płynność wszystkiego, co doczesne.

Jakie dwie strategie radzenia sobie z przemijaniem proponuje Księga Koheleta?

Kohelet proponuje cieszenie się tym, co dostępne tu i teraz (np. jedzeniem, pracą, bliskimi) jako darem od losu, a także odniesienie swojego życia do wieczności Stwórcy, który jako jedyny stanowi trwały punkt odniesienia ponad niestałością świata.

Jakie symbole były wykorzystywane w barokowym malarstwie do przedstawienia motywu vanitas?

W barokowym malarstwie martwych natur (np. u Pietera Claesza czy Harmena Steenwycka) motyw vanitas przedstawiano za pomocą takich symboli jak czaszka, klepsydra, zgaszona świeca, rozkładające się owoce oraz kosztowne przedmioty. Miały one przypominać, że bogactwo, władza i uroda przeminą tak samo jak ludzkie ciało.

Jak stoicyzm i epikureizm podchodziły do lęku przed zmianą i śmiercią?

Stoicyzm zalecał zachowanie spokoju ducha i akceptację losu, ucząc, że nie możemy zmienić porządku świata, a jedynie swój stosunek do wydarzeń. Epikureizm proponował skupienie na teraźniejszości (carpe diem) i rozbrajał lęk przed śmiercią zasadą, że dopóki żyjemy, śmierci nie ma, a gdy ona nadchodzi, nie ma już nas.

Czym różni się rozwiązanie problemu przemijania u Schopenhauera od propozycji Koheleta?

Obaj myśliciele dostrzegają przemijanie i powtarzalność losu, ale proponują inne wyjścia. Schopenhauer upatruje ratunku w ograniczaniu pragnień i chwilowym zapomnieniu (poprzez estetykę i współczucie), natomiast Kohelet zachęca do odniesienia życia do Boga (Stwórcy) oraz do trzeźwego, radosnego przeżywania codzienności.

Jak według Alberta Camusa człowiek powinien reagować na absurd i brak gotowego sensu w świecie?

Według Alberta Camusa sens nie jest dany z zewnątrz. Człowiek musi samodzielnie ustanowić go poprzez swoje własne działanie oraz świadomy wybór odpowiedzialnej postawy, nawet jeśli świat pozostaje obcy i milczący.

Redakcja familijny.pl

W zespole familijny.pl z pasją zgłębiamy tematy związane z dziećmi, ciążą, rodzicielstwem i edukacją. Chcemy dzielić się naszą wiedzą i doświadczeniem, by pomagać rodzicom w codziennych wyzwaniach i dostarczać inspiracji do rodzinnej rozrywki. Skupiamy się na tym, by trudne zagadnienia przekazywać w prosty i zrozumiały sposób dla każdego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?