Las albo łąka za miastem, kosz z kanapkami, stary koc i kilka godzin bez telefonu — piknik rodzinny ma jedną przewagę nad innymi formami wypoczynku: nikt nie może w trakcie odejść do swojego pokoju. Bliskość jest tu nieuchronna, a to najlepsza pożywka dla relacji. Poniżej pięć zabaw, które sprawdzają się w terenie i nie wymagają żadnego sprzętu poza odrobiną wyobraźni.
Frisbee
Frisbee ma tę zaletę, że angażuje wszystkich jednocześnie — nie ma ławki rezerwowych. Wyznaczcie na ziemi dwa cele (szyszka, plecak, cokolwiek), podzielcie się na drużyny i rzucajcie. Dzieci szybko odkrywają, że siła rzutu jest mniej ważna niż kąt — co dostarcza poczucia sprawczości nawet tym młodszym i słabszym fizycznie.
Poszukiwanie skarbów
Wieczorem przed wypadem wydrukujcie prostą mapę z pięcioma punktami lub napiszcie wskazówki w stylu „trzy kroki od dużego dębu, patrz pod kamień”. Zakopcie lub ukryjcie małe nagrody. W terenie każde dziecko dostaje własną wskazówkę i szuka razem z dorosłym. Efekt uboczny: niepostrzeżenie chodzicie razem po lesie przez godzinę.
Gry zręcznościowe
Pierścienie na kołki, woreczki z ziarnem, rzut do celu z różnych odległości. Można grać w pary mieszane (dziecko + dorosły kontra inne dziecko + dorosły), co naturalnie tworzy chwilowe sojusze i wspólne kibicowanie. Rywalizacja w takim formacie bardziej łączy niż dzieli.
Spacer przyrodniczy
Przed wyjazdem zróbcie listę rzeczy do znalezienia: liść z pięcioma wierzchołkami, ślad kopyta, biały kamień, mech na korze. Kto znajdzie więcej w ciągu godziny? Spacer zamienia się w zadanie, a zadanie — w rozmowę. Trudno iść obok kogoś przez las w milczeniu, kiedy oboje szukacie tego samego.
Zabawa w chowanego
Klasyk, który w lesie zyskuje nowy wymiar. Drzewa, wgłębienia terenu, gęste krzaki — to zupełnie inna jakość niż podwórkowe chowanego. Wyznaczcie granicę bezpieczeństwa i trzymajcie się jej konsekwentnie, zwłaszcza jeśli są w grupie młodsze dzieci.
Piknik to jedno z niewielu miejsc, gdzie rodzina spędza czas bez planu dnia i bez podziału na „dzieci bawią się osobno, dorośli siedzą przy stole”. To robi różnicę szczególnie wtedy, gdy rodzina jest w procesie scalania — na przykład gdy dzieci uczą się być rodzeństwem, choć przyszły z różnych domów. Jeśli w Waszej rodzinie jest takie przyrodnie rodzeństwo i szukacie sposobów, żeby relacja między dziećmi mogła rosnąć w naturalnym tempie — piknik to jedno z narzędzi, które w naturalny sposób buduje relacje..
Na koniec — dwie praktyczne uwagi bezpieczeństwa: w lesie nawet chwila nieuwagi wystarczy, żeby małe dziecko zniknęło z pola widzenia. Miej je stale w zasięgu wzroku. I po powrocie sprawdź skórę całej rodziny pod kątem kleszczy — w sezonie to rutyna, nie przesada.
Artykuł sponsorowany